Somatoestetyka

Gorąco. Pracuje chyba każdy wiatrak w tym domu, a mamy chwilę po dziewiątej. Jesteśmy gdzieś pomiędzy śniadaniem, a poranną toaletą. Zespół powoli gromadzi się na wspólny posiłek.

Asystuję dziś Patrycji, opiekunce medycznej, która właśnie wróciła od Marudzącej Ewki – pacjentki, która generalnie lubi sobie ponarzekać. Robi to jednak z kobiecym wdziękiem, przez co wzbudza sympatię. Patrycja ma zresztą sposób na to narzekanie – myśli kolorowo. Odnajduje w szafie kapelusz z dużym rondem i okulary przeciwsłoneczne. Chora subiektywnie odczuwa temperaturę. Przykryta kocem tak, że widać prawie same oprawki (w panterkę), wygląda enigmatycznie. Trafia na specjalne łóżko – wychodzimy na spacer.

etyka